Przejdź do treści
Strona główna » Blog » Irracjonalność – największy sprzymierzeniec kreatywności

Irracjonalność – największy sprzymierzeniec kreatywności

    Pewnie nie raz w życiu słyszałeś słowa „zejdź na ziemię” czy „pomyśl przez chwilę logicznie” albo „myśl racjonalnie”.

    Najgorzej…

    Racjonalność to największy wróg kreatywności. Dlaczego?

    Myśląc nieracjonalnie częściej usłyszysz „debil”. Rzadziej „geniusz”.

    Najgorzej…

    Instrukcja włączania irracjonalności znajduje się na końcu artykułu.

    Wszyscy myślą, że gdy chcemy wprowadzić w życie jakieś pomysły musimy być mega zorganizowani. Mieć wszystko zapisane, zaplanowane, przemyślane od a do z… Oczywiście, takie podejście może nam pomóc, ale nie jest kluczowe. A przynajmniej nie na początku..

    Na końcu tak. Na początku niekoniecznie. Wartko na końcu każdego pomysłu, ułożyć sobie plan jego realizacji… ale nigdy na początku. Dlaczego?

    Postaw się teraz w miejsce tych, którzy zrewolucjonizowali świat… Czy sądzisz, że oni zawsze byli tylko racjonalni i genialni? Otóż na pewno nie…

    Polatajmy po niebie jak ptaki… od razu racjonalny mózg, powie „stary, to niemożliwe”. A jednak dziś nie wyobrażamy sobie świata bez samolotów…

    Popływajmy po morzach jak ryby… od razy racjonalny mózg powie „też mi pomysł”. A jednak dziś nie wyobrażamy sobie handlu, armii i podróży bez statków…

    Przemieszczajmy się coraz szybciej i dalej… od razu racjonalny mózg powie „zajmij się czymś pożytecznym”. A jednak dziś część z nas nie wyobraża sobie nawet zwykłych zakupów bez samochodu…

    Miejmy widno nawet w nocy… od razu racjonalny mózg powie „no co ty, głupi jesteś?”. A jednak dziś nie wyobrażamy sobie jesiennych wieczorów bez ciepłej herbaty i książki przy zapalonej żarówce…

    Itd…

    Itd…

    Określenia „stary, to niemożliwe”, „też mi pomysł”, „zajmij się czymś pożytecznym”, „no co ty, głupi jesteś” to zakamuflowana, ładnie ubrana w słowa forma słowa „debil”…

    Mam nadzieję, że czujesz klimat… Zamknij oczy i wyobraź sobie te sytuacje z perspektywy ludzi, którzy nigdy wcześniej nie mieli tego, co dla nas jest tak zupełnie normalne… samochody, prąd, statki, samoloty, itd…

    Dziś racjonaliści, którzy nie chcą dostrzec geniuszu irracjonalności powiedzą tylko „no co, wykorzystali prawa fizyki”… Ale prawda jest taka, że tylko szaleńcy w ogóle mogli wpaść na ten pomysł, by zmieniać świat i wykorzystać do tego logiczne i powtarzalne prawa nauki… Sama nauka do tego nie prowadzi. Potrzeba nuty szaleństwa, że można więcej i więcej.

    Jak myślisz, co na początku swojej twórczości słyszeli najwięksi odkrywcy i twórcy? Obstawiam, że częściej słyszeli „debil” niż „geniusz”. A dziś świat to im przyznaje rację. Jesteśmy potomkami tych, którzy się nie bali być odważnymi… Korzystamy z odkryć i dzieł ludzi szalonych…

    Choć może, kto wie część ludzi prześlizgnęła się fartem i raczej jest potomkami tych, którzy się bali… No cóż, bywa.

    Na początku kreatywności, na początku nowej idei zawsze musi wystąpić
    -irracjonalność – trzeba wpaść na pomysł, o którym wszyscy będą mówić, że to niemożliwe
    -nieprzewidywalność – nigdy nie wiesz co się wydarzy po drodze i jakie problemy napotkasz
    -chaos – tysiąc myśli na sekundę
    -śmiech i niedowierzanie – i tylko ty wierzysz w to, że to może zadziałać, że ten pomysł ma potencjał
    -wątpliwości – wszyscy będą rzucać Ci kłody pod nogi… no może nie wszyscy, ale większość na pewno
    -niezorganizowanie – nie wiesz od czego zacząć, nie wiesz jak się za to zabrać, ale masz wizję

    Inaczej się po prostu nie da.

    A teraz instrukcja obsługi:

    Kiedy pozwolisz sobie być irracjonalnym twoje myśli popłyną w strony, których nie znałeś. Zaczniesz mieć nowe pomysły i skojarzenia. Być może zaczniesz łączyć fizykę z tym co „niemożliwe”. Jeśli chcesz uruchomić u siebie myślenie irracjonalne zacznij robić rzeczy, które nie mają sensu, rób je bez żadnego celu.

    – Idź na spacer. Ale nie taki zwykły. Nie spacerem do celu, tylko na spacer tak po prostu. Skręcaj tam gdzie akurat będziesz chciał, a nie tam gdzie prowadzi droga do celu. Np. na każdym skrzyżowaniu skręcaj w tę stronę, gdzie akurat będzie zielone światło dla pieszych…

    – Rysuj bez celu. Po prostu weź ołówek i rysuj jakieś wzorki, kreski, różne kształty, które dopiero po jakimś czasie otworzą umysł i zaczną Ci coś przypominać. Wtedy kontynuuj tę myśl i rysuj z celem…

    – Rozmawiaj o rzeczach bez sensu. Pozwól sobie nie tylko na mądre rozmowy, ale również na takie, które wydają się idiotyczne. Np. na imprezie zapytaj swoich znajomych o to, jak wyglądałyby pająki, gdyby chodziły na dwóch nogach… A może zacznijcie grać w kalambury, ktoś na pewno wymyśli coś ciekawego… Jeśli nie chcesz się ośmieszyć to pogadaj o tym z butelką szamponu pod prysznicem…

    – Nadawaj imiona przedmiotom. Wielu ludzi naprawdę to robi… Na pewno masz kumpla, który nazwał swój samochód…

    – Spróbuj wymyślić jakiś przedmiot, którego do tej pory nie wymyslono. Nie musisz od razu go konstruować. Po prostu wymyśl coś, co ułatwiłoby Ci życie, gdybyś to miał…

    – Zrób coś, co dla innych będzie irracjonalne. Np. zasadź kwiatki, nie w doniczkach, a w filiżankach na kawę… swoją drogą to może być nawet ładne. Sam chyba to zrobię…

    Itd.

    Itd.

    I już na koniec…

    Gdy ktoś przychodzi do Ciebie z nowym szalonym pomysłem, nie odrzucaj go. Wyłącz swój racjonalny mózg i zamiast powiedzieć „no co ty”(ukryta opcja słowa „debil”) powiedz lepiej „w tym szaleństwie jest metoda”… I daj mu szansę na rozwinięcie skrzydeł.